Algavre i Bangladesz
Oprócz słońca i bliskiego kontaktu z wodą, warto dodać, że region cechuje świetna kuchnia. Aby odwiedzić to miejsce niekoniecznie trzeba czekać do kolejnego lata. Region prezentuje swoje bogate walory o każdej porze roku. Zawsze jest tu ciepło i słonecznie. Najlepiej zaostać tu na zawsze. Przed wyjazdem trzeba wiedzieć, że wybierając się do Portugalii należy przestawić zegarek o godzinę. Najlepszym i dość komfortowym sposobem na podróżowanie po okolicy jest wynajęcie auta. Na lotnisku w stolicy regiony – Faro, ceny są troszkę niższe. Koszt wynajęcia małego dwudrzwiowego auta wynosi około 40 euro za dobę. Warto odwiedzić jeden z licznych ośrodków SPA, gdzie furorę robią czekoladowe okłady. W Faro aż roi się od nastrojowych uliczek, romantycznych kafejek i sklepów z wyjątkowymi pamiątkami. Warta uwagi jest także starówka tego miasta. Wszędzie unosi się zapach cynamonu i kawy. Nad miastem wznosi się przepiękna renesansowa katedra, a obok niej pałac biskupi. Portugalczycy bardzo lubią celebrować posiłki w gronie rodzinnym i z przyjaciółmi. Po pracy wielu z nich wybiera się na rodzinne obiady do restauracji. Miasto na nowo ożywa wieczorem, można tam potańczyć i pobawić się przy wtórze lokalnych zespołów folklorystycznych. Z takich atrakcji nierzadko korzystają turyści i często bawią się aż do białego rana.
W Bangladeszu panuje tradycja, że pannę młodą należy przedstawiać panu młodemu tylko i wyłącznie po zachodzie słońca. W większość przypadków rodzice swatają przyszłych małżonków i niejako stawiają ich przed faktem dokonanym. Muszą się pobrać. Nie jest to żadnym wypadku krzywdzące dla młodych, większość kobiet jest przekonana, że nikt lepiej sobie nie poradzi z szukaniem dobrego męża, jak tylko rodzice. Bangladesz to kraj rzek, płynie ich tu 300. W niezapomnianą podróż po kraju najlepiej wybrać się starym parowcem. Podróżując łodzią można wypatrzeć niejednego krokodyla i tygrysa bengalskiego. Wizytówką państwa jest długa na 120 kilometrów plaża, pełna złocistego piasku i palm. Tuż przy niej znajdują się liczne stoiska z biżuterią z pereł. Perły mają szczególną moc, mogą chronić przed różnymi zjawiskami. Najbardziej popularne chronią posiadacza od bankructwa. W Bangladeszu żyją obok siebie wyznawcy kilku religii. Zarówno do meczetu, kościoła czy świątyni buddyjskiej, zwyczaj nakazuje wchodzić na bosaka. Miasteczko Srimangal słynie z dużych plantacji herbaty. Zebrane ziarna wędrują od razu do fabryki i tam poddawane są oczyszczeniu, obróbce i pakowaniu. Każdy turysta może to zobaczyć, gdyż zakłady są otwarte dla zwiedzających. Zaproszenia na herbatę w Bangladeszu nigdy nie można odmówić. Jest to widziane w złym tonie.
Sztokholmski kościół Oskara jest również świątynią ewangelicko-luterańską. Jego budowa ruszyła w latach dziewięćdziesiątych dziewiętnastego stulecia i trwała łącznie sześć lat. Kościół został konsekrowany sto sześć lat temu. Jego patronem został król Szwecji Oskar II. W taki właśnie sposób chciano uczcić jubileusz jego ćwierćwiecza zasiadania na tronie. Do dzisiejszych czasów wygląd zewnętrzny tego obiektu na dobrą sprawę wcale nie uległ zmianom. Tego samego natomiast nie można powiedzieć o jego wnętrzu, ponieważ te zmieniło się w dość dużym stopniu. Świątyni tej nadano neogotycki charakter, ale spotkało się to z falą bardzo poważnej krytyki – stąd też właśnie zmiany w jej wnętrzu. Najwyższa wieża liczy sobie na wysokość siedemdziesiąt sześć metrów. Początkowo znajdował się tutaj inny aniżeli obecnie ołtarz główny – ten oryginalny był wykonany w neogotyckim stylu, ale zastąpiono go zupełnie innym, choć również nawiązującym do wzorów z epoki średniowiecza. Ma obecnie on postać płaskorzeźby.
Frida Kahlo jest chyba najbardziej znaną malarką na świecie. W 2003 roku powstał film biograficzny o tej ekstrawaganckiej artystce, z Salmą Hayek w roli głównej. Większość fanów Fridy przyciągnęła nie tyle twórczość, co jej dynamiczne i barwne życie, pełne bólu i miłości oraz skomplikowane małżeństwo z malarzem, Diegiem Rivera. Gdy jednak mówimy o malarstwie Fridy ciężko oddzielić je od życia prywatnego. Jej biografia jest jakby kluczem do zrozumienia tych dzieł, które są na wskroś osobiste i kobiece. Oglądając jej obrazy gwałtownie przenosimy się w świat malarki, który kreśli pewnymi i zdecydowanymi pociągnięciami pędzla. Prace te wydają się być silnie powiązane z twórczością europejskich surrealistów, jednak tylko stylistycznie. Tematyka prac Kahlo jest pełna symboli i głęboko przenika do tradycji meksykańskiej, ale pomimo to jest to tematyka konkretna, kobieca oraz związana z jej przeżyciami. Jej prace wydają się być pamiętnikiem kobiety, której życie naznaczone było bólem i cierpieniem, kobiety, która mimo choroby i ciągłych operacji, potrafiła czerpać z życia mnóstwo radości i energii oraz silnie utożsamiała się z ze swoim krajem i jego tradycjami.
Stare Miasto jest stare wyłącznie z nazwy, ale koniecznie trzeba je zobaczyć. Podczas II wojny światowej, w roku 1945 Kołobrzeg został doszczętnie zniszczony, można powiedzieć, że zrównano go z ziemią, ponieważ zburzeniu uległo ponad dziewięćdziesiąt procent miasta. Dzisiejsza Starówka, tak naprawdę nazywana przez wszystkich Nową Starówką, została odbudowana dopiero całkiem niedawno, bo w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Do Starego Miasta można wejść przez cztery bramy: Kamienną, Młyńską, Portową lub Solną. Dzisiejsze kamieniczki, celowo stylizowane na stare, zostały wbudowane w nowoczesną architekturę, wyglądają jak niedzisiejsze, pochodzące sprzed wielu lat, może tylko odnowione i poddane gruntownej renowacji. Kamienice stoją jedna przy drugiej, tworząc wąskie, klimatyczne uliczki i przytulne podwórka, na których w sezonie stoją kawiarniane stoliki. Można tu zjeść lody, wypić gorącą czekoladę, pójść na pyszną pizzę lub wejść do księgarni, by wybrać pocztówki dla znajomych i rodziny albo zajrzeć na rynek. Tutaj, w samym centrum stoi neogotycki ratusz, przepięknie i jasno oświetlony wieczorami, a przed nim czarna, granitowa kula umieszczona, a właściwie położona na wodnej fontannie. Symbolizuje Ziemię i co roku jest wielką radością dzieci i dużą atrakcją turystyczną, ponieważ jest ruchoma. Warto przysiąść więc na rynku i poczuć klimat Starówki sprzed wielu, wielu lat.
W ciągu ostatnich lat mieliśmy okazje zobaczyć w wielu produkcjach filmowych młodych, rozwijających się aktorów meksykańskich jak Salma Hayek i Gael Garcia Bernal. Wielu bardzo pozytywnie zaskoczył Bernal. Ten niesamowity aktor ma film we krwi, jest synem reżysera Jose Angela Garcii i byłej modelki Patricii Bernal. Mając jedenaście lat występował z rodzicami w teatrze, między innymi w sztuce „Y Tu Mama Tambien”. W roku 1999 wyjeżdża do Londynu aby podjąć studia w jednej z najbardziej renomowanych szkół aktorskich The Central School of Speech and Drama na Uniwersytecie Londyńskim. Drogę do międzynarodowej kariery otworzyła mu genialna kreacja Octavio w dramacie „Amores Perros”. Od tego czasu posypały się propozycje i młody Bernal niejednokrotnie udowodnił nam, że posiada wysokie umiejętności. Nie zamyka się w jednej roli i nie daje się zaszufladkować. Potrafi zagrać nieśmiałego marzyciela o zadziwiającej wyobraźnie w filmie „Jak we śnie” aby następnie wcielić się w „Dziennikach motocyklowych” w rolę młodego Che Guevary, który rusza w podróż po Ameryce Południowej obserwując pogarszającą się sytuacje w kraju, zaraz jednak widzimy go w roli ślepego tyrana, bezwzględnego i okrutnego króla Sali 3 w filmie „Miasto ślepców”.