Noce polarne i oazy antarktyczne
Zjawiskiem bardzo powszechnym na Antarktydzie są tak zwane noce polarne. Za ich właśnie sprawą kontynent en pogrążony jest w bardzo niskich temperaturach, za sprawą których warunki panujące w tym rejonie świata uznać należy za ekstremalne. Z nocami polarnymi ma się do czynienia wówczas, kiedy to Słońce znajduje się pod horyzontem przez okres przekraczający dwadzieścia cztery godziny. Czas trwania tego zjawiska jest bardzo zróżnicowany – może on sięgać nawet i sześciu miesięcy. Taki stan powoduje wytworzenie się zjawiska zmierzchu, który zwyczajowo dzielony jest przez naukowców na trzy przedziały, a zatem będzie to zmierzch cywilny, nawigacyjny oraz astronomiczny. Kiedy trwa noc polarna, jest więc oczywiste, że Słońce nie stanowi źródła światła – wówczas rolę tą przejmuje Księżyc. Ułatwia to orientowanie się w terenie. Ponadto pomocne okazuje się wtedy światło odbijające się od śniegu, a także inne rodzaje odbitego światła. Te pochodzące od gwiazd podczas nocy polarnej zdaje się na nic.
Na Antarktydzie występują obszary, które określane są mianem oaz antarktycznych. Pod tym pojęciem rozumieć należy taki fragment ziemi, który nie jest na tym kontynencie pokryty przez lód. Tego rodzaju miejsca znaleźć można w przybrzeżnych strefach, gdzie panuje nieco łagodniejszy klimat. Spotkać się tutaj można z roślinnością, co prawda bardzo prymitywną, ale jednak – składają się na nią porosty oraz mchy. Na Antarktydzie największym takim obszarem jest Oaza Bungera. Jej powierzchnia oscyluje w granicach siedmiuset pięćdziesięciu kilometrów kwadratowych – z tego czterysta pięćdziesiąt stanowi ląd, natomiast reszta to jeziora, które okresowo zamarzają. Największym spośród nich jest Jezioro Figurowe odznaczające się głębokością sięgająca stu trzydziestu siedmiu metrów. Najwyższe średnie temperatury, jakie tutaj odnotowano to coś około dwóch stopni Celsjusza – na plus oczywiście, a najniższe wynoszą przeciętnie około dwudziestu poniżej zera. Rekordem zimna były czterdzieści trzy stopnie na minus.
Traktat Antarktyczny jest umową o charakterze międzynarodowym, której podstawowym zadanie jest regulowanie statusu Antarktydy – zarówno politycznego, jak i prawnego. Określana jest również mianem Układu albo Paktu Antarktycznego. Traktat ten został podpisany w Stanach Zjednoczonych, a mówiąc precyzyjniej – w Waszyngtonie. Miało to miejsce na początku grudnia przed pięćdziesięcioma laty. Jednakże w życie wszedł on z niemalże dwuletnim opóźnieniem. Przystąpiło do niego dwanaście państw. Umowa ta zasłynęła również i z tego, że stanowiła pierwszy dokument, dzięki któremu możliwe było ograniczenie działań o charakterze zbrojnym w czasie trwania tak zwanej zimnej wojny (do stron traktatu należały między innymi Stany Zjednoczone oraz Związek Radziecki). Podstawowym celem, jaki przyświecał sygnatariuszom paktu było zapewnienie, że Antarktyda nie stanie się przedmiotem konfliktów zbrojnych, a wykorzystywana będzie jedynie w celach naukowych. Nie oznacza to jednak rezygnacji z terytorialnych roszczeń.
Wostok jest jednym z jezior, jakie znajdują się na Antarktydzie. Jest jeziorem podlodowym. Spośród wszystkich znajdujących się tutaj zbiorników wodnych tego rodzaju charakteryzuje się tym, iż jest największe (a tego typu jezior jest na Antarktydzie ponad sto czterdzieści). Jego długość wynosi niespełna dwieście pięćdziesiąt kilometrów, natomiast szerokość – około pięćdziesięciu. Zajmuje powierzchnię wynoszącą jakieś czternaście tysięcy kilometrów kwadratowych, jeżeli natomiast chodzi o objętość, to ocenia się, że oscyluje ona w granicach pięciu tysięcy czterystu kilometrów kwadratowych. Głębokość jeziora mieści się w przedziale pomiędzy dwustoma metrami a ośmiuset. Jest to typowy zbiornik słodkowodny. Jezioro zostało odkryte stosunkowo niedawno, albowiem dopiero przed trzynastoma laty – dokonali tego naukowcy brytyjscy oraz rosyjscy po bardzo wnikliwym przeanalizowaniu rozlicznych danych, w tym także fotografii wykonanych drogą satelitarną w bardzo wysoce wyspecjalizowanej technice radarowej.
Ziemia Wilkesa jest obszarem, którego szukać należy we wschodniej części kontynentu antarktycznego. Zlokalizowana jest nad Oceanem Indyjskim. Została ona odkryta w pierwszej połowie dziewiętnastego stulecia. Swoją nazwę zawdzięcza człowiekowi, który tego dokonał. A był nim Amerykanin Charles Wilkes, oficer Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. W tamtym czasie stał on na czele ekspedycji naukowej, jaka wyruszyła w te rejony świata. Ziemia Wilkesa liczy sobie na długość niemalże dwa tysiące czterysta kilometrów, a jej powierzchnia to ponad dwa i pół miliona kilometrów kwadratowych. Odkrycie te stanowiło kolejny, niezbity dowód na to, że Antarktyda jest jednak kontynentem. Aktualnie swoje siedziby posiadają tam dwie stacje naukowe. Pierwsza z nich ma charakter okresowy i nosi nazwę Dobrowolski – jest stacją polską. Druga z kolei nazywa się Casey i należy do Australii. Ziemia Wilkesa podzielona jest na obszary w liczbie pięciu. Będą to zatem Wybrzeża Clarie, Knoxa, Banzare, Sabrina oraz Budda.
Antarktyda jest jednym z kontynentów. Zajmuje ona powierzchnię wynoszącą niecałe trzynaście i pół miliona kilometrów kwadratowych. Jeżeli natomiast chodzi o obecną tutaj ludność, to jest to przeciętnie około tysiąca osób – wszystkie stanowią personel badawczych stacji. W sposób naturalny Antarktyda nie jest bowiem zamieszkana z oczywistych względów – panujące tu warunki kompletnie temu nie sprzyjają. Nie ma na tym kontynencie żadnego rządu, żadnych władz, jest natomiast grupa państw wysuwających wobec tego obszaru roszczenia o charakterze terytorialnym – wymienić w tym miejscu można między innymi Francję, Wielką Brytanię oraz Norwegię. Kształt tego kontynentu przypomina do złudzenia koło- jego średnica wynosi prawie cztery i pół tysiąca kilometra. Z każdej jednej strony Antarktyda jest otoczona wodami Oceanu Południowego określanego również mianem Oceanu Lodowego bądź Oceanu Antarktycznego. Mróz jest tu obecny przez cały rok. Średnia temperatura wynosi poniżej pięćdziesięciu stopni Celsjusza.