* Wpisy oznaczone tagiem ‘historia’

Kreml i Floryda

47Kreml to kolebka rosyjskiej władzy carskiej. Jak podają przekazy historyczne, była to siedziba władców już od XI wieku. Oprócz władzy świeckiej, miasto było także centrum władzy kościelnej. Swój urząd pełnił w nim zwierzchnik rosyjskiej cerkwi prawosławnej. Po zmianie ustroju, po rewolucji, która miała miejsce w 1917 roku, Kreml został siedzibą władz radzickich wielkiego imperium – Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Kreml zyskał przydomek miasta za murami, a to ze względu na powierzchnię 28 hektarów, która została otacza długim murem. Barwna historia tego miejsca była przyczyną wielu renowacji oraz ciągłej przebudowy miejsca. W mieście aż roi się od pałaców i świątyń prawosławnych. Będąc na Kremlu warto zobaczyć przepiękny dzwoń w kompleksie świątynnym miasta. Jest to Dzwon Zmartwychwstania – odzywa się on tylko podczas bardzo ważnych wydarzeń. Między innymi, bijąc trzy razy – zwiastował śmierć cara. Również na Kremlu znajduje się największy, ale niestety już niedziałający dzwon świata. Car-kołakoł – bo tak się nazywa, został zbudowany w 1735 roku, a jego waga wynosi 202 tony. Niestety nikt nigdy nie usłyszał jego dźwięku, bo ani razu nie zadzwonił. W czasie dużego pożaru uległ pęknięciu. Podobna sytuacja miała miejsce z armatą zamówioną przez cara Fiodora w 1586 roku, która nigdy nie wystrzeliła. Car-puszka była jedną z największych armat na świecie.

Co robi Amerykanin, kiedy przechodzi na emeryturę? Odpowiedź jest bardzo prosta: jedzie na Florydę. Na takie zmiany decyduje się coraz więcej emerytów, czego rezultatem jest najwyższy odsetek emerytów w tym stanie Ameryki. Tu aż roi się od turystów, którymi w dużej mierze są emeryci. Nigdzie nie ma tak ładnej pogody, jak tam, zero chłodów i minimalna ilość opadów oraz świetna pogoda przez cały rok sprawiają, że na Florydę zjeżdżają tłumy wczasowiczów. W dodatku tuż obok jest plaża i inne atrakcje. Do Centrum Disneya zaglądają nie tylko dzieci. Ponoć na emeryturze przeżywa się drugą młodość. Widząc emerytów w parku Disneya, to stwierdzenie jest bardzo opiniotwórcze. Turystyczny boom na Florydzie rozpoczął się już w XIX wieku. Swoje posiadłości mieli tu między innymi prezydenci USA, aktorzy, piosenkarze i inni ludzie show biznesu. Na Florydzie każdy ma szansę choć przez chwilę pomieszkać w domu Ernesta Hemingwaya w Key West, to właśnie tam artysta napisał wiele znanych utworów. Mieszkał wówczas w towarzystwie prawie dwudziestu kotów. Warto także odwiedzić przylądek Canaveral i znajdujące się tam Centrum Kosmiczne, gdzie konstruuje się statki i promy kosmiczne. Na Florydzie można także zanurkować w poszukiwaniu hiszpańskich wraków z XVI wieku. Podsumowując – tu nie można się nudzić. Każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie czy ma lat 8 czy też 80.

Istambuł i Buenos Aires

41Istambuł uchodzi za nieformalną stolicę Państwa Turcji. Liczy aż 14 milionów mieszkańców. Jest jedynym miastem świata, które jest położone jest na dwóch kontynentach jednocześnie: Europie i Azji. W wielkiej i zarazem burzliwej historii miasta, znalazł się także polski wątek narodowy. W Istambule mieszkał polski wieszcz narodowy – Adam Mickiewicz. Pisarz zmarł w tym mieście, ale powodów jego zgonu do tej pory nie udało się rozwikłać i wyjaśnić. Do tej pory w mieście znajduje się rekonstrukcja domu słynnego wieszcza, która należy do muzeum. W rocznicę stulecia śmierci Mickiewicza wmurowano pamiątkową tablicę upamiętniającą jego pobyt. Najlepsze czasy Istambułu, to panowanie Cesarza Konstantyna Wielkiego ( lata 306-337). W tym czasie Istambuł był stolicą prężnie się rozwijającego Cesarstwa Bizantyjskiego. Będąc w Stambule koniecznie trzeba zajrzeć na tamtejszy bazar, który prezentuje wielką różnorodność zapachu, smaku i gustu. Wart uwagi jest także Błękitny Meczet – najsłynniejsza muzułmańska świątynia miasta. Miasto sąsiaduje z cieśniną Bosfor.

Stolica Argentyny przyciąga zwłaszcza miłośników wielkomiejskiego zgiełku i kawiarnianego życia artystycznego. Z każdego zaułka miasta dobiega muzyka tanga. Jak każda wielka metropolia – Buenos Aires jest miastem podziałów i widocznych kontrastów. Obok dzielnicy białych kołnierzyków znajdują się te, trochę i znacznie biedniejsze. Związek stolicy Argentyny z Paryżem istniej naprawdę. Architektura tego miasta bardzo przypomina paryską z końca XIX wieku. W mieście jest wiele bulwarów, uliczek z bruku i pięknych parków. Klimat metropolii tworzy mozaika różnych ludów, które tworzą to miasto. Wraz z tym jest tu wielokulturowość, ale króluje tylko tango. To właśnie tutaj są najlepsze szkoły nauki tańca specjalizujące się w tym rodzaju muzyki. W dzielnicy La Boca można podziwiać domy zdobione ręcznie wykonywanymi rzeźbami i obrazami. Wybierając się do Argentyny latem trzeba pamiętać, że tam panuje zima, co prawda łagodna, ale zawsze to zima. Poza tym po wylądowaniu na lotnisku możemy się czuć młodsi o 5 godzin – o tyle trzeba cofnąć zegarek.