* Wpisy oznaczone tagiem ‘miasto’

Chicago i Londyn

51Przy budowie miasta była potrzebna duża determinacja konstruktorów i budowniczych, a potem samych tubylców. Zresztą do tej pory nie jest łatwo w nim mieszkać. A wszystko to przez dokuczliwy wiatr od strony jeziora Michigan. W XVIII wieku mieszali tu tylko Indianie – dziś to wielka, dziesięciomilionowa metropolia. Prawdziwy rozwój miasta rozpoczął się dopiero w XIX wieku. Do Chicago ściągali ludzie z całego świata, Europy i także z Polski. Co piąty mieszkaniec metropolii ma polskie pochodzenie lub jest Polakiem. W 1871 roku miasto spustoszył wielki pożar, prawie wszystko spłonęło, wielu ludzi zginęło a jeszcze więcej straciło dach nad głową . Zaprojektowane i odbudowane na nowo miasto stało się jedną z najnowocześniejszych aglomeracji pod względem rozwoju i architektury. Mówi się nawet o chicagowskim stylu budowy innych miast, które zaczerpnęły dużo z architektury Chicago. Warto pamiętać, że to właśnie tu wybudowano pierwszy na świecie drapacz chmur. Dumą i zarazem wielkim symbolem miasta jest zespół koszykarski Chicago Bulls.

Londyn imponuje wieloma wspaniałymi budynkami i gmachami z czasów potęgi brytyjskiej. Do miasta przybywają ludzie całego świata, gównie w poszukiwaniu pracy. Zwiedzając Londyn koniecznie trzeba zobaczyć Tower of London – wielką i potężną twierdzę z czasów Wilhelma Zdobywcy. Godna uwagi jest także siedemnastowieczna Katedra św. Pawła – jeden z największych na świcie kościołów. To właśnie tam sakramentalne „tak” wypowiedzieli Księżna Diana i Książe Karol. Królowa Elżbieta II nigdy nie przepadała za swoją synową. Wraz ze swoim mężem i synem – Księciem Karolem, zajmuje Pałac Buckingham. Wybudowany około 300 lat temu gmach znajduje się w centrum miasta i jest miejscem wielu wycieczek. Nowoczesnym symbolem stolicy Wielkiej Brytanii jest Londyńskie Oko. Jest to rodzaj wielkiej karuzeli, która unosi turystów na wysokość 135 metrów, by można było podziwiać panoramę miasta. Koło składa się z 32 klimatyzowanych kapsuł. Obszar administracyjny Londynu jest niewiele mniejszy od Luksemburgu i wynosi 1600 kilometrów kwadratowych.

Miasta Peru

43Cuzco jest jednym z najbardziej znanych peruwiańskich miast. Szukać go należy w południowej części tego kraju. Leży na wysokości przekraczającej nieznacznie trzy tysiące trzysta dwadzieścia metrów ponad poziomem morza. Aktualnie jest to stolica regionu noszącego taką samą nazwę. Historia tego miasta sięga dwunastego stulecia – wtedy to właśnie zostało ono założone. Była to zasługa Manco Capaca – legendarnego już założyciela inkaskiej dynastii. W latach trzydziestych miejscowość ta została zdobyta przez hiszpańskich konkwistadorów. Oni również ją spalili, a na jej miejscu wznieśli nową – swoją. Ogólnie rzecz biorąc, najlepszym okresem w dziejach Cuzco był wiek piętnasty. Do dnia dzisiejszego podziwiać tutaj można to, co pozostało po wzniesionych przez Inków budowlach. Takich ruin nie brakuje również i w okolicach miasta. Stanowi ono obowiązkowy punkt na turystycznej mapie Peru. Od wielu lat naukowcy prowadzą tutaj swoje badania – to jedno z najważniejszych w kraju stanowisk archeologicznych.

Stolicą Peru jest Lima. To także największe w tym kraju miasto. Zajmuje on powierzchnię przekraczającą nieznacznie osiemset cztery kilometry kwadratowe. Jeżeli natomiast chodzi o liczbę ludności, to przekracza ona siedem milionów sześćset tysięcy. Miasto jest zlokalizowane nad Oceanem Spokojnym. Jego historia sięga połowy lat trzydziestych szesnastego stulecia, kiedy to zostało założone. Zawdzięczać ten fakt należy konkwistadorom rodem z Hiszpanii, którzy przybyli wówczas kolonizować ten rejon świata. Początkowo Lima nazywana była Miastem Królów. Stolicą kraju stała się na początku lat dwudziestych dziewiętnastego stulecia. W chwili obecnej jest to najważniejszy w zasadzie pod każdym jednym względem ośrodek w Peru. Znajdujący się w starej jego części urbanistyczny zespół figuruje od lat dwudziestu jeden na liście dziedzictwa światowego UNESCO. Miasto każdego roku jest odwiedzane przez całe rzesze turystów. Zabytkowych obiektów oraz godnych odwiedzenia miejsc tutaj z pewnością nie brakuje.

Miasto Coracora i rzeka Ukajali w Peru

53Ukajali jest jedną z rzek, jakie są zlokalizowane na terytorium Peru. Jej długość wynosi niewiele tysiąc dziewięćset pięćdziesiąt kilometrów, natomiast powierzchnia jej zlewni jest szacowana na niemalże trzysta siedemdziesiąt pięć tysięcy kilometrów kwadratowych. Odnośnie długości, to jeżeli liczyć by ją poczynając od źródeł rzeki Apurimac, to długość Ukajali wzrośnie do niespełna dwóch tysięcy czterystu kilometrów. Swoje źródła rzeka ta ma w Andach, a są nimi takie zbiorniki jak Urubamba oraz wspominana już powyżej Apurimac. Górny odcinek Ukajali charakteryzuje się przede wszystkim tym, że bardzo liczne są tutaj wodospady, a także progi. W częściach środkowej oraz dolnej natomiast obecne są występujące w bardzo dużych ilościach meandry. Na wysokości miasta Iquitos Ukajali łączy się z inną rzeką, a mianowicie z Maranon. W powszechnej opinii to właśnie Ukajali uznaje się za źródło potężnej Amazonki. Żeglowna jest ona na odcinku około tysiąca dwustu kilometrów poczynając od Cumarii (miasto).

Coracora to jedno z miast, jakie znajdują się na terytorium Peru. Szukać go należy w regionie o nazwie Ayacucho. Jest jednocześnie stolicą prowincji noszącej nazwę Parinacochas. Nie jest to duża miejscowość – otóż według danych pochodzących z roku ubiegłego mieszkało tutaj nieco ponad dziesięć i pół tysiąca osób. Historia tej miejscowości sięga siedemnastego stulecia – wówczas została ona założona. Była to zasługa konkwistadorów przybyłych na te ziemie z Hiszpanii. Początkowo osiedlali się tutaj andyjscy Indianie, lecz w miarę upływu czasu coraz więcej było tutaj Europejczyków. Do dnia dzisiejszego przetrwało tutaj bardzo wiele budynków wzniesionych w stylu kolonialnym. Wraz z końcem dziewiętnastego stulecia Coracora stało się jednym z najbardziej zamożnych miast peruwiańskich. Taki stan trwał mniej więcej do początku lat czterdziestych minionego wieku. Od tego momentu sytuacja zaczęła się pogarszać, a załamanie nastąpiło w latach osiemdziesiątych. Od kilku lat dopiero obserwuje się poprawę.

Kołobrzeskie molo i latarnia morska

58Z miasta przenosimy się ponownie do dzielnicy uzdrowiskowej, aby jeszcze raz popatrzeć na morze. Kołobrzeskie molo powstało w drugiej połowie XIX wieku, niestety zostało doszczętnie zniszczone podczas II wojny światowej. Zostało ponownie odbudowane w 1971 roku i w tej chwili jest najdłuższą (blisko 232m) budowlą z żelbetonu w naszym kraju. Stanowi ulubione miejsce spacerów turystów oraz miejscowych. Na całym molo rozstawione są ławeczki, na których można przysiąść i odpocząć, poczytać, pokarmić rybitwy, czy po prostu posłuchać szumu fal i nawoływań ptaków. Na końcu można zejść na dwupoziomową platformę – latem można się tutaj poopalać lub poprzyglądać się panoramie. Rozciąga się stąd widok na jeden z największych – obok Kombatanta i Mesko – domów wypoczynkowych Bałtyk i na plażę. Stąd również są organizowane w sezonie rejsy wycieczkowe statkami po morzu. W sezonie wstęp na molo jest płatny, poza nim można wejść na molo bezpłatnie. Mimo to, nawet w sezonie jest ono oblegane przez spacerowiczów i obecnie stanowi jedno z najpopularniejszych miejsc odwiedzanych przez turystów.

Choć nie należy do najwyższych, zawsze są chętni do wejścia na górę. Kołobrzeska latarnia po raz pierwszy poprowadziła rybaków do domu w 1666 roku. Światło, które wtedy rozbłysło, zapalało się wówczas tylko wtedy, gdy do miasta zbliżał się statek. Dziś latarnia jest przede wszystkim atrakcyjnym zabytkiem, co roku odwiedzanym przez turystów. Do środka prowadzą kręte schodki tak wąskie, że jeśli wyciągniemy ręce, po obu stronach dotkniemy ścian. Niskie sklepienie, maleńkie okienka i zakratowane żarówki sprawiają, że czuje się tutaj klimat lekkiej grozy, niepewności i podekscytowania. Schodki prowadzą do niedużego holu, po którego lewej stronie znajduje się kiosk z pamiątkami i pocztówkami, a na wprost wystawa historyczna dotycząca latarni i makieta przedstawiająca latarnie wybrzeża. Wyżej zaprowadzą nas szerokie, metalowe schody. Na samej górze bardzo wieje, ale warto tu wejść i rozejrzeć się wokół, by móc podziwiać piękną panoramę. To, co najbardziej rzuca się w oczy z dwudziestu sześciu metrów to fakt, że Kołobrzeg jest bardzo zielony. Zieleń drzew zderza się z błękitem nieba w pogodne dni i szarą zielonością Bałtyku. Po lewej stronie cumują statki ratownicze marynarki wojennej Zbyszko i Maćko, potem widzimy wyjście z portu na pełne morze i po prawej dzielnicę uzdrowiskową. Warto zrobić kilka zdjęć, bo panorama Kołobrzegu to naprawdę piękny i niepowtarzalny widok.

Istambuł i Buenos Aires

41Istambuł uchodzi za nieformalną stolicę Państwa Turcji. Liczy aż 14 milionów mieszkańców. Jest jedynym miastem świata, które jest położone jest na dwóch kontynentach jednocześnie: Europie i Azji. W wielkiej i zarazem burzliwej historii miasta, znalazł się także polski wątek narodowy. W Istambule mieszkał polski wieszcz narodowy – Adam Mickiewicz. Pisarz zmarł w tym mieście, ale powodów jego zgonu do tej pory nie udało się rozwikłać i wyjaśnić. Do tej pory w mieście znajduje się rekonstrukcja domu słynnego wieszcza, która należy do muzeum. W rocznicę stulecia śmierci Mickiewicza wmurowano pamiątkową tablicę upamiętniającą jego pobyt. Najlepsze czasy Istambułu, to panowanie Cesarza Konstantyna Wielkiego ( lata 306-337). W tym czasie Istambuł był stolicą prężnie się rozwijającego Cesarstwa Bizantyjskiego. Będąc w Stambule koniecznie trzeba zajrzeć na tamtejszy bazar, który prezentuje wielką różnorodność zapachu, smaku i gustu. Wart uwagi jest także Błękitny Meczet – najsłynniejsza muzułmańska świątynia miasta. Miasto sąsiaduje z cieśniną Bosfor.

Stolica Argentyny przyciąga zwłaszcza miłośników wielkomiejskiego zgiełku i kawiarnianego życia artystycznego. Z każdego zaułka miasta dobiega muzyka tanga. Jak każda wielka metropolia – Buenos Aires jest miastem podziałów i widocznych kontrastów. Obok dzielnicy białych kołnierzyków znajdują się te, trochę i znacznie biedniejsze. Związek stolicy Argentyny z Paryżem istniej naprawdę. Architektura tego miasta bardzo przypomina paryską z końca XIX wieku. W mieście jest wiele bulwarów, uliczek z bruku i pięknych parków. Klimat metropolii tworzy mozaika różnych ludów, które tworzą to miasto. Wraz z tym jest tu wielokulturowość, ale króluje tylko tango. To właśnie tutaj są najlepsze szkoły nauki tańca specjalizujące się w tym rodzaju muzyki. W dzielnicy La Boca można podziwiać domy zdobione ręcznie wykonywanymi rzeźbami i obrazami. Wybierając się do Argentyny latem trzeba pamiętać, że tam panuje zima, co prawda łagodna, ale zawsze to zima. Poza tym po wylądowaniu na lotnisku możemy się czuć młodsi o 5 godzin – o tyle trzeba cofnąć zegarek.